czwartek, 21 kwietnia 2011

Końca nie widać czyli w głąb studni...




Już tydzień czasu trwa trening Churchilla pod okiem jego opiekuna i menadżera Marcina G .
Człowieka , który nie wie co to porażka , toć Churchill jest jego pierwszym podopiecznym póki co .
Szynszyle to stwory z And , gór o którym Marcin G jeszcze nie widział na własne oczy ale dał słowo Churchillowi , że jak wygra z Radomskim Wojownikiem odwiedzi swoją peruwiańską rodzinę .

Ale co ma koń do koniaku ?, Wydawało by się co mam Churchill wspólnego z MMA ?
Trochę ma .
W tamtym tygodniu Marcin G zainstalował na ścianie wielką tablicę korkową i teraz na niej widnieją zdjęcia Radomskiego Wojownika i strategie walki . 


Aby być pewnym swoich wniosków i przemyśleń Marcin G zaprasza masażystę Churchilla Radosława J . Wiadomo , że lepiej dyskutuję się przy wódeczce więc zakupują 2 flaszki

i podchodzą do tematów treningu bardzo profesjonalnie .
Pana Radosława nie trzeba namawiać , toć wiadomo nie od dziś , że nie wylewa za kołnierz . Propozycja spotkania w celu omówienia strategii przy 'Szklaneczce' to woda na młyn dla masażysty Churchilla . Najbardziej cierpi na tym sam zawodnik , bo obserwuje obu trenerów i nic nie może zrobić . Jest teraz w okresie przygotowawczym , wiadomo Marcin G nie pozwoli mu nawet zbliżyć się do wódy .

Najpierw sprawy dietetyczne : co jak w jakich ilościach i w odstępach czasu .

Pan Radek J : Podejdę do sprawy jak profesjonalista , wyłożę kawę na ławę . Churchill jest za gruby musi wedle kontraktu zbić do 450 gramów . Moja dieta to 10 rodzynek na śniadanie , potem za 3 godz ¼ konserwy 'Przysmak gajowego' , potem trochę prosa mu posypiesz . Na obiad możesz jak zwykle mysz mu zapodać czy jakieś inne żywe gówno , potem kolacja.... Zaraz wróć co ja pierdole – kolacji już nie będzie .

Menadżer Marcin G : Profesjonalne podejście . Zrobię jak radzisz . Mam nadzieję , że będzie miał siłę do treningów .

Pan Radek J : Bez obawy , żarcie ma porządne przepisane . Nie ma lipy . No jeszcze nie zaszkodzi trochę koksu dopierdolić do jedzenia tak , żeby się nie połapał . A zaraz jaką tera ma ten Churchill płeć ?

Menadżer Marcin G : A jak kur.. myślisz !! .

Pan Radek J : No tak ale nie zdziw się , że za pół roku będzie wyglądać jak Margaret Thatcher...


Menadżer Marcin G : Ja pierdole!! .Dobry Panie Radku masz ten koks .....

Pan Radek J :W całym Lublinie najlepszy polej jeszcze ......

Menadżer Marcin G : A co z treningiem ? Jakie ćwiczenia zalecasz ?

Pan Radek J : Ogólnorozwojowe.

Menadżer Marcin G :Nie za to Ci płace ! , ogólnorozwojowe ?



Pan Radek J : Musi napierdalać , nie ma mieć chwili wytchnienia .

Menadżer Marcin G : A co mam zrobić z tym drugim swoim zawodnikiem Brucem "Nieprzewidywalnym"  Lii . http://www.youtube.com/watch?v=2dQwznHFoR0 , co bez przerwy ryja drze ?

Pan Radek J : A niech drze , jak się zmęczy to przestanie . Panie Marcinie dopijamy flaszę i puszczamy Churchilla . Trening musi być , za długo już dziś się leni .

Menadżer Marcin G : Ja mam taki plan : Pobudka z rana . Churchill napierdala na bieżni parę okrążeń potem te 10 rodzynek coś polecał . Dopóki nie zeżre będę nad nim stał i sprawdzał czy wszystko zjadł . Ostatnio cwaniak oszukuje i do kieszeni pół żarcia ładuje a potem w kwiatki wysypuje .
Patrz Panie Radku już kurwa w doniczkach pszenica rośnie zamiast kaktusa ..
Przepraszam za słownictwo ale mnie ponosi , ładuje w darmozjada furę kasy a ten po kontach wszystko wypierdala .
Jak się odwrócę na chwile to przestaje biegać i śpi na sianie .

Pan Radek J : Jak taki jest leniwy to zawszymy czy zapchlimy dziada już nie poleży w spokoju do walki . 

Menadżer Marcin G : Dobre !! , Panie Radku ale z Pana chytry lis .

Pan Radek J : Słyszałem , że Sławomir B swojego salami karmi ....

Menadżer Marcin G : Bujda nie wierzę , sam by zjadł jakby miał takie salami , nie wiesz Pan jaki to dusigrosz .

Pan Radek J :Wie Pan , nie z jednego pieca się chleb jadło ! . Ale powiem Panu z Panem to , aż miło mi współpracuje i pogadamy i wódeczki się napijemy z tym Tomaszem S . co mi kurwa za psie pieniądze w Namibii za wiewiórami kazał po drzewach napierdalać , to szkoda słów. Tylko cały czas , że wolno , że niezdarnie . A przecież wiewióry szybkie . A to w dziupli się chowa , a to przeskoczy z drzewa na drzewo i znów trza złazić i na drugie za takim skurwysynem wchodzić .
Wikt i opierunek też słaby . Dostałem jakieś 19 letnie mięso w puszce ze Szwecji i trochę cukru jak dla konia .

Menadżer Marcin G : Tak ,tak słuchy idą . Za każdego ponoć tysiąc kosi na miesiąc. A za jednego nawet więcej bo jako reproduktor zarabia u ludzi co mają podobne gryzonie .

Pan Radek J : A jak jednego murzyna w dżungli ten raptus Tomasz S , jakiś kasztanem w czoło walną to tragedia . Po tym ten murzyn przez całą wyprawę już się jąkał .
Ale jak jechaliśmy przez dżungle to były i plusy , Tomasz S puścił taką fajną psychodeliczną muzę nie wiem chyba Feel'a czy coś podobnego , że aż mi się tańczyć chciało tylko pasami przypięty byłem.

Menadżer Marcin G : Jechaliście tym pseudo jeepem na gaz , co podłogę rdza przeżera ?

Pan Radek J : No , no . Pan Tomasz S mówił , że to dobry sprzęt i mało pali , a na pace znajdzie się miejsce na 30 wiewiórów i innych popaprańców . Aha , i murzynów nie wpuszczał powiedział . I że ich miejsc jest na pacę nie w szoferce więc nam wygodnie dosyć było .

Menadżer Marcin G  : No widzi Pan Panie Radku jakim jak jestem dobrodziejem . Masz Pan wygodne spanie i możliwość trenowania Churchilla . To samo powinno być dla Pana nagrodą .

A swoją drogą widziałem , że jak wczoraj na trening medialny przyczłapał Aódi coś Pan się zacietrzewił .

Pan Radek J : A daj Pan spokój Panie Marcinie ,, nie chce o nim nawet gadać . Widział Pan jakie ma buły , ledwo co przez koszulkę mu przechodzą . Niech Pan go spyta na czyim koksie tak urósł ?
No na czyim ? . Zeżarł tyle towaru , a nawet centa nie zapłacił . A wiedziałem , że ma pieniądze , no sam niech Pan powie , który uczciwy człowiek takim Aódi jeździ ?

Menadżer Marcin G : Fakt , uczciwą pracą to jedynie garba się dorobisz ........

Ciąg dalszy nastąpi ..../

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz