środa, 3 sierpnia 2011

Chapter 5 : Chytry lis czyli zabawy w podchody .....

Chapter 5 .(z lasem w tle)

Wybiła 6 na zegarze . Słońce zeszło na lasem . Srebna toyotka stoi w zatoczce na skraju lasu .
Poranny głód jest niczym najlepszy kogut na wsi , budzi rewelacyjnie . Poza tym jest jeszcze zadanie do wykonania . W porannym słońcu błyszczy piękna grawerka na kołpakach . Inicjały R.J .J 
Ktoś kto się zna na temacie nie skojarzył by , że tu chodzi o Pana Radka J , lecz o Roya Jones'a Juniora najlepszego boksera lat 90 bez podziału na kategorie wagowe . Mistrza 4 kategorii wagowych od średniej przez super średnią , ulubioną półciężką po ciężką .
Mała różnica  R.J.J (Pana Radka) a  R.J.J  , Radek i tak kiedyś mówił , że w domu i znajomi mówią na niego junior więc wszystko się zgadza.
Kiedyś nawet pokłócili się o to z Panem Sławomirem B . który uwielbia Roy'a . Ten chciał kiedyś zamalować farbą Radkowe kołpaki . Mało co nie doszło do bójki ale rozsądek u Pana Sławomira B zwyciężył . Wie on , że złość i ciężka ręka Pana Radka może wyrządzić dotkliwe rany więc odpuścił i od tej pory nie wraca do tematu inicjałów R.J.J na kołach wypucowanej zawsze toyoty.
Wykorzystują dobrodziejstwo jakim jest internet ,  w którym Pan Radek czuje się ja modelka na wybiegu , Pan Radek zasięgnął info o inicjałach R.J.J i teraz tak każe na siebie mówić . Teraz już określenie "Tasman"  jest już za słabe dla niego .
R.J.J brzmi dumnie i  hucznie . A i podobieństwa z profilu do Roya Jones są .Tylko może  cera jakby trochę bardziej śniada . Ale z czasem ... kto wie medycyna idzie na przód .

Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz