poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Zarażanie Churchilla pasożytem tasiemca ludzkiego sposobem na szybkie zbijanie wagi.......


Zarażanie Churchilla pasożytem tasiemca ludzkiego sposobem na szybkie zbijanie wagi.......



Ten rewolucyjny pomysł urósł w psychice lubiącego eksperymentować Pana Radka J .
Ale czy zarażanie zwierzą tasiemcem ludzkim jest humanitarne pyta redakcja ?


Pan Radek J. : Biznes to biznes , Siedziałem pewnego popołudnia w swoim wygodnym fotelu zajadając chipsy i nagle – Eureka !!! mam . Krzyknąłem w niebo głosy . Mam , mam można zapodać temu brzydalowi - Churchilowi tasiemca , to schudnie i zbije wagą w tydzień .
Próbowałem już wszystkiego z tym typem : dietetycznego żarcia , treningu kardio , nawet hipnozy ale co z tego jak jego menadżer Pan Marcin G cały czas dokarmia pupila za moimi plecami tłustym żarciem , a potem przypierdala się do mnie że obniży mi pensje bo wyników nie widać , a walka tuż tuż .

Plan jest prosty skombinować tasiemca w młodym stadium rozwoju takiego ze 30cm i podrzucić do Churchillowi w czasie snu żeby się nie połapał . A tymczasem muszę ruszyć na poszukiwania tego pasożyta w okolice rodzinnego Lublina , tam w koloni pod Lublinem dziadzio opowiadał , że widział nieźle sztuki . Jak tamtejszy czarownik z ludzi je wypleniał .


Sposób na uwolnienie się z tasiemca ludzkiego jest tylko jeden i jest szeroko znany na świecie .
Mianowicie jest potrzebne mleko od krowy albo od kozy w sumie nie wiem , obojętnie pewnie .

Potem w taborecie wycinam dziurę , zdejmuje majty delikwentowi i sadzam go na tym stołku .
Mam też sznurek od snopowiązałki jakby koleś chciał mi uciec , więc obwiązuje go węzłem jakim nauczył się w harcerstwie i gotowe . Podgrzane mleko w misce wlewam do miski pod taboretem i czekam , czekam aż pasożyt zwabiony wonią świeżego mleka wyjdzie z dupy ofiary .
Tu muszę być cierpliwy bo mogę przerwać tasiemca i nici z planu i mojego czasu .

Dziadek opowiadał mi , że zdarzają się sztuki – jak to powiedział wielkie skurwysyny niczym BOA

ze 4 metry ,
ale są i mniejsze Radzio mówił jak polskie padalce .


Pomimo , że nie są to przyjemne stworzenia i istnieje ryzyko zachorowania – gra warta świeczki . Pokazanie temu ignorantowi Marcinowi G gdzie raki zimują jest bezcenne , a i podwyżka wtedy dla mnie się szykuje bo wyniki po tyg będą gwarantowane . Churchill będzie wyglądał jakby miał suchoty , hehe

Plan już mam teraz tylko trza go w życie wcielić .

Chapter 2

Wyjazd do Lublina .
Miasto Lubin , miasto królów . Ile razy tu przyjeżdżam czuje jak moja błękitna krew krąży w
żyłach szybciej .
Znam tu wszystkie zakamarki , wszystkie meliny i wszystkich podejrzanych typów . Czuje się tu jak ryba w sadzawce – co to za uczycie , endorfiny rozsadzają mi mózg.

Teraz kierunek na peryferie szukać typów którzy mogą być zarażeni , łap – cap do bagażnika mojej „toyotki” i do starej szopy na skraj lasu tam mam wszystko przygotowane .

Pewnie mnie spytacie jak będę selekcjonował typów ?
Hehe , czym chudszy tym lepiej większe szanse , że ma taki tasiemca . Jak nie ma to jeszcze po pysku dostanie , że tracę przez takiego delikwenta swój cenny czasu patrząc czy robal mu wreszcie wyjdzie z dupy ….

Nie mam litości dla takich .


W szopie jak to w szopie porządku nie ma , ale czuję się tu dobrze bo i tak wszystko wiem gdzie jest . Niepokoją mnie puste butelki po winie , pewnie okoliczna młodzież wpada tu i urządza sobie libacje alkoholowe.
Mnie tacy nieproszeni goście nie są potrzebni . Mam dość kłopotów z wymiarem sprawiedliwości i aferą ze sprzedażą złota.

Na około szopy instaluje systemy wczesnego ostrzegania ze sznurka od snopowiązałki oraz pustych puszek po piwie .


Dodaje też coś ekstra mianowicie miałem farta i po drodze widziałem pasące się na pastwisku krowy . Zatrzymałem się na poboczu i widzę , że coś jest nie tak czemu te krowy nie pouciekają .Podchodząc bliżej zauważyłem jakiś kabel przybity do kołków . Chciałem dać kroka przeskoczyć ten kabel , ale jak mnie prąd nie pierdolnie aż mi noga zdrętwiała . O kurwa co to za diabelski mechanizm ! . Jakiś wieśniak jechał za mną rowerem i krzyczy :
Nie tyka tego ,to elektryczny pastuch mieszczuchu ….i śmieje się w głos .

Poczekałem aż menda zniknie za zakrętem i ruszyłem do akcji . Z samochodu rękawice gumowe , czasem się przydawała jak robiłem lewatywę Churchillowi oraz cęgi do jego potężnych pazurów. Nie minęło 10 min i uporałem się z pastuchem . Razem z akumulatorem siedział już w bagażniku .

Teraz robiąc system wczesnego ostrzegania użyje też tego pastucha. Nawet mysz się nie prześliźnie , a co dopiero te bachory z okolicznych wiosek.

Mają już podwaliny do mojego planu , tera trzeba złapać chudzielca i testować go na istnienie tasiemca .

Wstępnie mam 3 potencjalnych kandydatów z możliwością tasiemca w dupie siedzą pod sklepem i popijają sobie:
  1. Zdzich – emerytowany nauczyciel polskiego .



  1. Olek – rolnik z dziada pradziada




  1. X – nie określony typ , pewnie przejazdem ale spróbować warto .









Wybór trudny ale entliczek – pentliczek – czerwony – stoliczek na kogo wypadnie tego bęc...
I mam !!!
Pierwsza ofiara to Zdzich spod sklepu . Podczas swoich obserwacji zauważam ,że zbyt często grapie się po dupie . To dobry znak . Teraz tylko zasadzka . Po drodze rozciągam linkę w lesie jak Zdzich będzie wracał do chałupy pociągnę linkę ten spadnie z roweru , wtedy bo obuchem w łeb i do szopy na testy :)

Tak naprawdę miałem nadzieję ,że wypadnie na 3 nieznajomka  Pana X . Zdzieliłbym ważniaka po łbie bo nie lubię jak ktoś się ubiera bardziej elegancko niż ja . 

Chapter 3
Czyli zawsze coś pójdzie nie tak jak powinno ..
Ta jak w programowaniu systemów informatycznych tak i w życiu codziennym zdarzają się takie sytuacje .

Ciągnę Zdzicha na plecach do szopy i już nie mogę doczekać się testowania na wystąpienie tasiemca. Zakładam mu worek po kartoflach 
 


na łeb żeby nie ujawnić swojej lokacji .
Podczas przełażenia przez moje zacieki ten patafian zaczepi nogą o kabel pastucha . Jak wiadomo z prawa Kirchoffa prąd przepłyną i przez mnie ….. Jakie pierdolnięcie jakby 360 V!!! Od pleców po stopy ... Na dodatek teraz wpadliśmy w system ostrzegania złożony z butelek i puszek po piwie , Kurwa huk jak na odpuście . Szok zaraz tu ludziska się zlecą , a ja z Zdzichem w rowie jeden na drugim sparaliżowany na dodatek Zdzichowi spadły luźne spodnie do kolan . Sytuacji nie do pozazdroszczenia tym bardziej , że całe ciało w konwulsjach od przepływu prądu .

 

Ciąg dalszy nastąpi ...

3 komentarze:

  1. Widzę że pomysłów nie brakuje :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego 3 typa to chyba z TV kojarze ...
    Mam go na końcu języka , z PO jakiś pojebaniec chyba ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie z PO nieuku a z PIS .....

    OdpowiedzUsuń